Weekend

Miałam pracowity weekend. W sobotę byłam na kolejnym kursie w Szkole Patchworku na temat aplikacji. Spośród wielu sposobów jej wykonania wybrałam Shadow Applique i stworzyłam kolorową sowę.




Źródło zdjęć: Szkoła Patchworku

Tym razem szyłam ręcznie a raczej wyszywałam.

Na kursie skorzystałam też z okazji i fachowej pomocy. Moja maszyna została wyregulowania i teraz szyje cudnie :).

Co jeszcze?
Wieczór upłynął z igła i nitką. Tym razem zmobilizowałam siły by skończyć Four-Way Florentine. W hafcie brakowało mi wypełnienia tła. Propozycja projektantki nie spodobała mi się. Próbowałam zrealizować kilka swoich pomysłów, a to co zrobiłam prułam. Zostawiam Florentynkę na jakiś czas. Dopiero dzisiaj do niej wróciłam. Zobaczymy jak wyjdzie w całości?



Co jeszcze? Jakiś czas temu przyłączyłam się do SAL-u Wielkanocnego u Kasi. jajo się tworzy. Za jakiś czas do niego wrócę. Na razie jest tyle...



Kochani dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.
Dziękuję za to, że jesteście ze mną :)

Komentarze

  1. Gratuluję kolejnej lekcji w Szkole Patchworku. Aplikacje bardzo lubię, co prawda takiej jeszcze nie robiłam
    "Florentynka " śliczna, a jajko kolorową muliną na pewno wyjdzie świetnie.
    Pozdrawiam cieplutko i wracam do koralików.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu dziękuję :) również pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Sowa podoba mi się niezmiernie i bardzo jestem ciekawa jak będzie wyglądała finalnie. Czy jeszcze będziesz robić jakiś "trik" czy już zostawisz ją taką jaka jest po skończeniu szycia?
    Florentynka podoba mi się bez tła - czy koniecznie-koniecznie trzeba jej tła? Bo ona jest tak wyrazista z tymi cudnymi kolorami że tło wydaje mi się rozmywać ten efekt wyrazistości. Zależy jaki efekt planujesz uzyskać....



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentynka bez zieleni podoba mi się bardzo i P. też, ale nie byłam przekonana czy tak może zostać? Twój komentarz potwierdza moje odczucia :).

      Kochana sowę mam zamiar zrobić z "trykiem" :) . Wygląda trochę jak papuga, ale taki był mój zamysł. Przeznaczenie? Na razie nie zdradzę :D

      Usuń
  3. Sowa wspaniała - ciekawa jestem efektu końcowego. Wyszywanki znakomite. Podziwiam. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  4. Sowa jest niesamowita:)) Ciekawe, jak będzie wyglądała ukończona:))
    A florentynka wyszła piękna, taka kolorowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podobają :)) Właśnie pracuję nad Sową. Zostało mi parę elementów do wyszycia, a potem wykończenie.

      Usuń
  5. Agnieszko, ja też czekam na finał sowy, bo zaintrygowałaś mnie tym, jak to masz zamiar zrobić. Wykorzystasz wiedzę z następnego kursu o art quilcie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu już niedługo :) a z kursu napewno skorzystam, bo otworzył mi oczy na nowe :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, gdy napiszesz kilka słów :)