21 stycznia 2014

Weekend

Miałam pracowity weekend. W sobotę byłam na kolejnym kursie w Szkole Patchworku na temat aplikacji. Spośród wielu sposobów jej wykonania wybrałam Shadow Applique i stworzyłam kolorową sowę.




Źródło zdjęć: Szkoła Patchworku

Tym razem szyłam ręcznie a raczej wyszywałam.

Na kursie skorzystałam też z okazji i fachowej pomocy. Moja maszyna została wyregulowania i teraz szyje cudnie :).

Co jeszcze?
Wieczór upłynął z igła i nitką. Tym razem zmobilizowałam siły by skończyć Four-Way Florentine. W hafcie brakowało mi wypełnienia tła. Propozycja projektantki nie spodobała mi się. Próbowałam zrealizować kilka swoich pomysłów, a to co zrobiłam prułam. Zostawiam Florentynkę na jakiś czas. Dopiero dzisiaj do niej wróciłam. Zobaczymy jak wyjdzie w całości?



Co jeszcze? Jakiś czas temu przyłączyłam się do SAL-u Wielkanocnego u Kasi. jajo się tworzy. Za jakiś czas do niego wrócę. Na razie jest tyle...



Kochani dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.
Dziękuję za to, że jesteście ze mną :)