21 marca 2010

Embroidery Puchneedle

Już dawno miałam o tym napisać.

Co może być mniej wymagające od szydełka? Otóż według mnie, przynajmniej na starcie, haft zwany przeze mnie "puchaty". Jeśli chcecie dowiedzieć się, w jaki sposób pracuje się tą techniką, zapraszam do obejrzenia poniższych filmów z You Tube.

Punchneedle Punching Część 1





Punchneedle Punching Część 2





Technikę tę podobnie jak szydełko, czy druty pamiętam z dzieciństwa. Moja ciocia w ten sposób robiła makatkę. Wykorzystywała len i resztki włóczek. Igłę miała znacznie grubszą niż ta na filmie. Mogłam nawet popróbować jak to działa w praktyce. Wtedy tak mi się to spodobało, że obiecałam sobie powrócić do tego typu robótek. I oto ogłaszam come back. Dawno temu zakupiona igła Clover wreszcie może popracować. A jak! Wyciągnęłam z szafy mały i gęsty kawałek lnu od Ani (Aploch), tańsze muliny i zaczęłam robótkę. Oto moje pierwsze kroki po latach:


Sprawne łapki przy tej technice mogą uzyskać wiele ciekawych efektów, nie tylko "haft puchaty". I nie potrzeba kupować nie wiadomo jakich schematów. Wystarczy własnoręcznie wykonany rysunek, projekt na odwrocie tkaniny. Nie trzeba liczyć krzyżyków, tylko bawić się dobieraniem kolorów muliny, nici lub wełny. A potem zapełnianiem wyznaczonych pól na materiale. Wiadomo, z czasem człowiek doskonali technikę i może otrzymać takie efekty:
http://www.missystevens.com/artwork.html#summer

Czego potrzebujemy do tej techniki:
- igłę - są jej różne grubości od cieniutkich do haftowania nitkami po grube wykorzystywane do wełny;
- nawlekacz  z długim oczkiem;
- materiał - może to być gęsty len, płótno do wyszywania aida lub inne gęste tkaniny;
- dobrze trzymający tamborek lub ramkę do napinania materiału i pomysł na pracę, a jak go nie ma to można zakupić gotowy zestaw.

Czego jeszcze? Zapału do pracy. Tka to się szybko i przyjemnie. W lot przybywa pracy, jedynie trzeba się wprawić w nawlekaniu nici przez oczko igły :-)


A tu przykłady:

- praca cienką igłą i nitką: