22 lutego 2015

Spotkanie z maszyną

Czasami plany trzeba zmieniać i tak się stało w tę sobotę. Nieoczekiwanie wylądowałam na szkoleniu u  Ani Sławińskiej we wspaniałej Szkole Patchworku. To było spotkanie pierwszego stopnia z maszyną do pikowania JUKI TL2200QVP Long Arm :)). I to jakie!  



Ikuko razem z Anią pokazywały nam jak działa maszyna. 




Następnie każda z nas miała możliwość najpierw pod okiem prowadzących szkolenie, a potem już samodzielnie działać, próbując swoich sił w pikowaniu na maszynie.

Po cichu przyznam, że obawiałam się, iż nie podołam takiemu wyzwaniu. Maszyna sprawia wrażenie ciężkiej, potężnej i takiej coby trzeba było się z nią mocować. To tylko pierwsze wrażenie! Obsługa tego cacka jest naprawdę przyjemnością. Chodzi leciutko. Malowanie na niej nitką to przyjemność :)).


A tu moje pierwsze bazgroły ;)



Ach co to był za dzień! Dzień pełen wrażeń i pozytywnych emocji, wymiany doświadczeń.


Na zdjęciu od lewej: Aploch (Ania), Ata (Monika), Ikuko z synkiem, Jadwinia, Basia, Abulinka (Agnieszka) czyli ja oraz Kiboko (Marzenka). W tle Farmers Wife Quilt w wykonaniu Basi :).

Sobota minęła tak szybko, o wiele za szybko! Dziękuję Wam za przemiłe spotkanie!


PS.  Zdjęcia pochodzą od Ani Sławińskiej. Publikuję je za zgodą i wiedzą zainteresowanych. 

11 lutego 2015

Four-Way Florentine (FWF) - koniec (finish)

Pewnego dnia zajrzałam na stronę http://polskineedlepoint.blogspot.com/ coby pooglądać inne Four-Way Florentine. I nagle przeżyłam szok! Co? Nie ma mojej pracy? Jak to? Dlaczego? Przecież ją ukończyłam!  Przypomniałam sobie, że odłożyłam ją na jakiś czas i zapomniałam. 
Praca wróciła do łask. Wyprułam zielona nitkę i zaczęłam wyszywać według zaleceń projektantki. Nie podobało mi się. Jeszcze raz sprułam i wypełniłam puste miejsca błyszczącą nitką. Użyłam Madeiry GlissenGlos Rainbow 291. 


Nić w cudowny sposób połączyła kolory zastosowane w projekcie. Wyszywałam nią pierwszy raz i to była czysta przyjemność. Tak dzisiaj prezentuje się moja Florentynka:

I jeszcze kilka ujęć z bliska.


Powiem Wam, że ta wersja podoba mi się najbardziej. Cieszę się, że przystąpiłam do tego projektu. Swoją Florentynką wyszyłam później niż zakładałam. Ważne, że praca powstała. Teraz czas na kolejne UFO :).

Informacje techniczne:
Materiał: Zweigart Eggshell Monocanva 18ct
Nici:
Kolor główny (pierwszy) - 5 odcieni muliny DMC:

Dark    915
Medium dark    917
Medium    3607
Medium light    3608
Light    3609
Kolor pomocniczy (drugi) - 4 odcienie muliny DMC:
Dark    3765
Medium Dark    807
Medium Light    3766
Light     747
Kolor dodatkowy (trzeci) - 3 odcienie muliny DMC:
Dark    986
Medium Dark    988
Medium    164
Madeira  GlissenGlos Rainbow 291

A na koniec pokażę Wam jakie piękne tkaniny zakupiłam w Craftfabric :) Część z nich wykorzystam w Farmer's Wife, który zamierzam szyć w najbliższym czasie.


4 lutego 2015

WIPocalypse 2015 - luty

Przyszedł czas na publikację w ramach WIPocalypse. Uczestnicy zabawy tworzą listę haftów nad którymi będą pracować i co miesiąc w czasie pełni księżyca pokazywać swoje postępy w wyszywaniu.


W tym roku nie tworzyłam długiej listy haftów. Priorytetem jest dla mnie HEAD Song of the Sea - Amoreno. 

Pewnie pamiętacie, że pracę nad tym haftem zaczęłam w ubiegłym roku. Wyszywałam go krótko po czym schowałam do szafy. Kolos jednak wrócił do łask i chcę go regularnie wyszywać.

Tak było (stan na 17.01.2014r.):


A tak jest dzisiaj po dwóch wieczorach wyszywania (stan na 4.02.2015r.).


Coś chyba przybyło? Na hafcie tego nie widać, ale już na schemacie bardziej. A tutaj możecie obejrzeć postępy innych uczestników zabawy: KLIK.