31 grudnia 2012

Czas podsumowań...

Miało go nie być, ale pomyślałam siebie, może warto dla samej siebie? Tak, żeby wiedzieć na czym się stoi. Za dużo prac nie powstało, ale czasami zdarzało mi się coś zrobić.

1. Woreczek na ziółka.


2. Zakładka do książki.


3. Kwiatuszek na szydełku (wprawka).


 4.Kwiaty - haft wstążeczkowy (pierwsza praca tą techniką).


 5. Bukiecik lawendowy - element większej całości.



Poza tym wróciłam do wyszywania Koników DMC. Mam też całkiem sporo rozgrzebanych prac, które mam nadzieję doczekają się swojego finału. Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że przezwyciężyłam niechęć do robótek i zaczynam na nowo cieszyć tym co tworzą moje dłonie.

Postanowień za dużo czynić nie będę, bo nabawię się wrzodów i nic dobrego z tego nie wyniknie. Jednak jakieś poczynić trzeba. Najważniejsze to: zacząć regularnie publikować na blogu. Patrząc na mijający rok tyle rzeczy się działo, o których nie chciałam lub nie miałam ochoty pisać, a szkoda. Czas tak szybko biegnie. Warto zapisywać to co się dzieje, choćby dla nas samych. 

W życiu osobistym działo się bardzo dużo, może czasami, aż za dużo. Przez pewne rzeczy nie chciałabym drugi raz przechodzić... Wiem jedno. Najważniejsze w życiu to dojrzała miłość. Ona nadaje sens naszemu życiu. 

"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..." (ks. Twardowski).
 Kochajmy więc i dawajmy te miłość innym.

Na nadchodzący Nowy 2013 Rok życzę Wam Wszystkiego Najlepszego! Niechaj będzie to Rok, w którym będą się działy wspaniałe rzeczy w Waszym Życiu!
Niechaj spełniają się Wasze marzenia!
Oby nie zabrakło w nim czasu na realizację naszych pasji!

Do spotkania w przyszłym 2013 Roku!

30 grudnia 2012

Haft wstążeczkowy

Dopiero były przygotowania do świąt, sprzątanie domu, szykowanie świątecznych specjałów. Teraz wszyscy czekamy na Sylwestra, na to co przyniesie nam Nowy Rok. Jedni już robią podsumowania, inni zrobią to 31 grudnia, są też tacy, którzy nie będą zajmować sobie tym głowy. Może i ja o tym pomyślę...

Tymczasem wyciągnęłam z szuflady mini zestaw do haftu wstążeczkowego od Ewy Kokoszki. Był dodany do wygranej, o której pisałam tutaj


Zabierałam się do niego jak do jeża...Nie wiedziałam jak zacząć? Czułam się niepewnie, ale chciałam spróbować. Zaczęłam szukać w necie podpowiedzi. Obejrzałam całkiem dużo prac wykonanych tą techniką, aż wreszcie się odważyłam. I tak oto jest! Tadam! Może nie jest idealny, ale mój pierwszy.


Pierwsze wrażenia? Haftu szybko przybywa co sprawia, że serce się raduje. Wyszywa się bardzo przyjemnie.

Co jeszcze? Bolą mnie palce ;), bo przeciągnąć przez kanwę igłę z wstążeczką nie jest tak łatwo, jakby się mogło wydawać. W trakcie wyszywania trzeba znać sposoby prowadzenia wstążeczki. U mnie to było najpierw naśladownictwo, a później inwencja twórcza. Dwa pierwsze kwiatki (ciemniejsze) to zaczątek Ewy, reszta moja.

Myślę, że jeszcze wrócę do tej techniki, albo częściowo wykorzystam w jakiejś haftowanej pracy.

23 grudnia 2012

Wesołych Świąt

"Wiersz staroświecki"

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
W Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
By wszystko się nam rozplątało,
Węzły, konflikty, powikłania.
Oby się wszystkie trudne sprawy
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
Oby w nas paskudne jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły
Jak na choince barwnej świeczki.
Niech anioł podrze każdy dramat
Aż do rozdziału ostatniego,
I niech nastraszy każdy smutek,
Tak jak goryla niemądrego.
Aby wątpiący się rozpłakał
Na cud czekając w swej kolejce,
A Matka Boska - cichych, ufnych -
Na zawsze wzięła w swoje ręce.

Ks. Jan Twardowski

 Zdrowych, spokojnych i radosnych
 Świąt Bożego Narodzenia !
 - życzy Agnieszka
 
Zdjęcie autorstwa: Vera Kratochvil

17 grudnia 2012

17.12.2012 r.

Powinnam częściej pisać na blogu, ale jakoś nie wychodzi. Do tego trzeba mieć wenę, a ta od jakiegoś czasu nie chce przyjść. Pomysły na wpisy są. Jak przyjdzie co do czego, nie mogę się zebrać...Na publikację czekają zdjęcia z wystawy w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

Dziękuję, za wszystkie miłe komentarze. Są mi potrzebne, bo dzięki nim czuję, że powinnam bywać z Wami częściej.

Ostatnio "walczę" z szydełkiem. Chcę zrobić aniołka. Oglądam kursy internetowe, przeglądam strony, książki. W ramach przypominania sobie półsłupków i słupków zdziałałam takiego kwiatuszka:

Na facebooku zrobił furorę ;). Podoba mi się. Dorobię kilka i spróbuję połączyć. Ciekawe co mi wyjdzie? No właśnie. Po pierwszym, zaczęłam się zastanawiać, co można z takich kwiatków uczynić? Teraz generuję pomysły: broszkę na sweterek, ozdoba na czapkę, opaskę albo torebkę, kolczyki... co jeszcze?

Dzisiaj zachciało mi się domowego pieczywa i ... upiekłam chlebek :) włoski chlebek. Pięknie pachnie w całym domu. I dobrze smakuje z samym masełkiem :). Zapraszam do częstowania się.


Jeśli macie ochotę na taki chlebek, to zajrzyjcie tutaj. A teraz zmykam, bo już późno. Dobranoc.

12 grudnia 2012

12.12.2012

Piękną mamy datę, prawda?

I z tej okazji pomyślałam, że może coś przeskrobię na swoim blogu :).

Czas tak szybko biegnie. Już niedługo święta. A mnie się zachciało aniołka, takiego bielutkiego jak śnieg. Wyciągnęłam nitkę, szydełko i zaczęłam działać według tego opisu:  Szydełkowy anioł (wzór)/Crochet angel pattern.

Po pierwszych efektach dłubania pogubiłam się w okrążeniach. Z główki "na oko" wyszedł berecik.  
A może mnie potrzeba jak krowie na miedzy... albo zacząć od czegoś prostszego.
Wyciągnęłam z szuflady wełnę i grubsze szydełko. Spróbuję jeszcze raz.