30 października 2010

Świateczny SAL 2010

Dziewczyny sie bawią w SAL a ja obserwuję. Długo nie mogłam znieść takiego stanu, więc zgłosiłam się do zabawy organizowanej przez Aploch. W ramach Świątecznego SAL-a będę kończyć choinkę zaczętą w ubiegłym roku. Wierzę, że tym razem mi się uda :-).
Choinki jest tyle (zdjęcie poniżej), a będzie jeszcze więcej.


28 października 2010

RR Myszy - koniec

Ostanie kalendarze z RR "myszkowego" poleciały priorytetem do Bebezet. Opóźniło mi się ich wyszywanie, za co właścicielki bardzo przepraszam.

Myszki na kalendarzu Brzyduli


Myszki na kalendarzu Bebezet


 
Takie niewinne mysie, a tyle z nimi zachodu :-).

Cieszę się, że ten etap mam już za sobą.
Nie lubię, gdy coś nade mną wisi.
Nie lubię czuć presji.
To było moje pierwsze i ostatnie RR. Tak, właśnie będzie.
Pomimo, tego uważam, że  warto było zaangażować się w tę zabawę. Towarzyszyło jej wiele radości, a ujrzenie wyszytych myszy dało osobistą satysfakcję :-).

Spytacie co dalej? Idąc za ciosem, trzeba pokończyć to co zaczęte.

A teraz uciekam spać, bo włączyło mi się ziewadło :-)

A tak w ogóle..to powinnam KONIECZNIE zacząć systematycznie pisać bloga, bo to woła o pomstę do nieba! Uciekam, pa!