30 marca 2013

Witam Świątecznie


Zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych,
 pełnych wiary, nadziei i miłości. 

Wesołego Alleluja!


Ps. Dziękuję za to, że jesteście. Każdy Wasz komentarz jest dla mnie ważny, bo jest uznaniem dla tego co robię. Ostatnio część swojego wolnego czasu wypełnia mi tworzenie nowego projektu. Miałam pokusę co nieco pokazać na blogu. Potrzymam Was jednak w niepewności ;-). Zdradzę tylko tyle, że wychodzi pięknie...

19 marca 2013

Flower of Italy - zakończenie

Tadam! Udało się! Needelpoint Flower of Italy, o którym pisałam TUTAJ uważam za skończony. Wprawdzie trzeba go odpowiednio oprawić, ale to zostawię sobie na później.

Bardzo mi się podoba, oj bardzo! I cieszę się, że go wyszyłam. Teraz bez wyrzutów sumienia mogę sobie pozwolić na coś nowego. Oczywiście plan zajmowania się tzw. UFO-kami trwa.

Pozwólcie, że przedstawię Wam Flower of Italy w pełnej krasie. Oto on:


Dane techniczne:

Wymiary z ramką: 17,8 na 32 cm. 
Materiał: Zweigart Eggshell Monocanva 18ct 
Nici: 
1. DMC Perle #8 col. 676 
2. DMC Perle #8 col. 783 
3. DMC Perle #8 col. 815 
4. DMC Perle #8 col. 581
5. DMC Perle #8 col. 435
6. Gloriana Stranded Silk Granny Smith Green #053 
7. Gloriana Stranded Silk Cranberry #062
8. Gloriana Stranded Silk Autumn Gold #041

Jak widać moja wersja grudnia jest nieco inna, niż zaproponowana przez projektantkę. Tak mi się bardziej podoba. Zrezygnowałam z koloru nici Gloriana Flower of Italy#194. Wykorzystam je w innym projekcie. Powtórzę się, ale to nic. Jestem z siebie dumna i zadowolona. Flower of Italy dostarczył mi wielu przyjemnych wrażeń. Różnorodne elementy przy okazji "gimnastykujące" nasz mózg, a przy tym szybkie do wykonania to zalety tej pracy. Jedynie tworzenie tła z ramką było monotonne i nudne. Trwało i trwało. Teraz pozostaje zabawić się w "oprawcę" i wybrać dla needelpointa odpowiednie ubranko oraz miejsce.

Kolejna praca przede mną. Co to będzie? To okaże się już niedługo...

17 marca 2013

Prezent od Klaudii


Hm.. może zacznę od początku. Jakiś czas temu w trakcie przeglądania fanpage na Facebooku, trafiłam na stronę Wesołej Igiełki, która spodobała mi się. Niczego nie przeczuwając, polubiłam ją. Okazało się, że moje "lubię to" było setne. Z tej okazji otrzymałam od Klaudii prezent, który bardzo mnie uradował. Zresztą zobaczcie sami.

Klaudio dziękuję Ci za śliczne serduszko i sympatycznego kotka :-).


10 marca 2013

Mój pierwszy raz ;-)

Dawno nic nie pisałam, ale to nie oznacza, że nic się nie dzieje. Wczoraj miałam  przyjemność uczestniczyć w kursie patchworku. Był on wspomagany przez Berninę, która zapewniła maszyny do szycia. Kurs prowadzony był przez Annę Sławińska i Marzenę Krzewicką. Niesamowite prowadzące, świetna atmosfera na zajęciach i treść podana w taki sposób, że nawet początkujący w szyciu sobie poradzą to atuty tego kursu. Naprawdę można się było wiele nauczyć. Ania razem z Marzeną krok po kroku pokazywały nam jak zabrać się do szycia. Ja kompletny laik, sama uszyłam pikowaną poduszkę, a to o czymś świadczy prawda? Teraz zanim wyrzucę jakiś ciuch zastanowię się tysiąc razy :).

 Poniżej collage ze szkolenia:


Etapy powstawania mojej poduszki (choć nie wszystkie):


I na koniec moja poduszka w pełnej krasie: