Posty

Wyświetlam posty z etykietą patchwork

2015 FREE Mystery BOM Vacation Time Pat Sloan - cd.

Obraz
Kochani pozdrawiam Was serdecznie. Cieszę się, że zaglądacie do mnie i dziękuję za to, że jesteście!  Pierwszy weekend od miesiąca w domu. Wreszcie mogłam zwolnić, usiąść do maszyny i choć ciut nadrobić zaległości. Szycie dobrze mi zrobiło. Na chwilę zapomniałam o troskach, których ostatnio nie brakuje. Uszyłam trzy bloki. Nie obyło się bez prucia, ale trzeba do tego przywyknąć, gdy się szyje. Coraz lepiej wychodzi mi łączenie elementów, choć idealnie nie jest. Niby trzy bloki, a jednak czasu wymagają. Średnio 1,5 godz. bez krojenia elementów. Kolory bloków nieco odbiegają od rzeczywistych. Użyłam bawełny 100% z kolekcji Whiskers ze sklepu CraftFabric. Blok 6 - Summer Nights Blok 9 - The Ferris Wheel Blok 7 - The Hot Dog Stand  Trzeba skroić kolejne bloki. Zatem do następnego razu!

Już nietajne...

Obraz
To było chyba pod koniec maja, albo na początku czerwca. Zadzwoniła do mnie Ania z dobrym słowem. Rozmawiałyśmy i w pewnym momencie wspomniała o niespodziance, którą szykują quiliterki z całej Polski i czy nie chciałabym się przyłączyć? Wtedy powiedziała mi o tajnym projekcie. Długo się nie zastanawiałam. Jeśli w ten sposób mogłam zaświecić w czyimiś sercu odrobinę radości, to było warto. Całe przedsięwzięcie opisała Monika Ata na swoim blogu w poście " Milczenie jest narzutą ". Uszyłam taki blok: A tu nasza wspólna narzuta dla Danusi (zdjęcie Ani Sławińskiej):

2015 FREE Mystery BOM Vacation Time Pat Sloan - wersja 2

Obraz
Pamiętacie jak w połowie stycznia pisałam o przystąpieniu do QAL u Pat Sloan - Mystery BOM Vacation Time o tutaj ? Uszyłam wtedy pierwszy blok z materiałów, które miałam w domu na zasadzie: ćwiczę, więc szyję na tym co mam, jak najmniejszym kosztem, a wszystko to w ramach ćwiczeń przed czymś większym. Wszystkie bloki mi się spodobały i zachciało mi się uszyć je z tkanin w kolorach wiosenno-letnich. Wybór padł na zestaw Whiskers. Kolory bawełny z zestawu cudne, materiał mięsisty i tylko jedno doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Niestety materiały strzępią się. Czy jest na to jakiś sposób? Pierwszy i drugi blok szyłam metodą "latających gęsi" ( Flying Geese ). Nie było łatwo. Zaliczyłam całkiem sporo pruć. Brrr jak ja tego nie lubię!  Blok 1 - January: Down by the Boardwalk  Blok 2 - February: Toes in the Sand Trzeci blok szyłam metodą HST ( Half Square Triangle ). Tu prułam jeszcze więcej! Aż się dziwię, że znalazłam w sobie takie pokłady cierpliwości...

Spotkanie z maszyną

Obraz
Czasami plany trzeba zmieniać i tak się stało w tę sobotę. Nieoczekiwanie wylądowałam na szkoleniu u  Ani Sławińskiej we wspaniałej Szkole Patchworku . To było spotkanie pierwszego stopnia z maszyną do pikowania JUKI TL2200QVP Long Arm :)). I to jakie!   Ikuko razem z Anią pokazywały nam jak działa maszyna.  Następnie każda z nas miała możliwość najpierw pod okiem prowadzących szkolenie, a potem już samodzielnie działać, próbując swoich sił w pikowaniu na maszynie. Po cichu przyznam, że obawiałam się, iż nie podołam takiemu wyzwaniu. Maszyna sprawia wrażenie ciężkiej, potężnej i takiej coby trzeba było się z nią mocować. To tylko pierwsze wrażenie! Obsługa tego cacka jest naprawdę przyjemnością. Chodzi leciutko. Malowanie na niej nitką to przyjemność :)). A tu moje pierwsze bazgroły ;) Ach co to był za dzień! Dzień pełen wrażeń i pozytywnych emocji, wymiany doświadczeń. Na zdjęciu od lewej: Aploch (Ania), Ata (Monika), Ik...

2015 FREE Mystery BOM Vacation Time Pat Sloan - Styczeń

Obraz
Nie tak dawno trafiłam na QAL u Pat Sloan: Mystery BOM Vacation Time . Spodobał mi się pierwszy blok i nabrałam chęci, żeby spróbować swoich sił w szyciu kolejnych. Projekt jest darmowy. Przygotowałam wszystkie potrzebne elementy. Wykorzystałam tutaj kawałki materiałów tzw. zdobycznych, na których uczę się szycia. I nad tym spędziłam wczorajszy wieczór :) Przystąpiłam do szycia. Wydawało mi się, że czynność ta powinna pójść szybko. Niestety zaliczyłam kilka pruć. Nie jest idealnie, ale poprawiać nie będę. Pomimo tego blok podoba mi się. Ma w sobie świeżość i jest taki wiosenny. Jeśli macie ochotę przyłączyć się do zabawy zajrzyjcie na stronę KLIK . Na blogu Pat Sloan możecie pooglądać bloki wykonane przez inne uczestniczki zabawy.

Tańcowała igła z nitką i maszyną

Obraz
Andrzejkowy wieczór spędziłam na tańcowaniu z igłą i nitką :). Nabrałam chęci na szycie na maszynie, a że nie mam w tym wprawy, to wydarzenie dla mnie nie lada. Na Facebooku znalazłam informację o Last minute Christmas sampler QAL. Autorką projektu jest Julianna Gąsiorowska. Znajdziecie ją na blogu Sewing Under Rainbow / Projektownia Jednoiglec. Wahałam się, czy przystąpić do projektu, ale zrobiłam to :). Spodobało mi się kilka bloków. Poza tym trzeba zrobić coś z torbą ścinków, którą jakiś czas temu dostałam od siostry. Nabrałam chęci by spróbować szyć techniką paper piecing . Obejrzałam kilka tutoriali na YouTube, przyszykowałam potrzebne materiały i przystąpiłam do działania. Wczoraj powstał pierwszy blok "Choinki". Szyłam do drugiej w nocy. Dobrze, że "Silverka" nie jest hałaśliwa! Przynajmniej tak mi się wydaje. Jakie są moje pierwsze wrażenia? Paper piecing to pracochłonna i wymagająca cierpliwości oraz precyzji technika łączenia materiału. Spodobała mi ...

Takie sobie podsumowanie..

Obraz
Kochani witam Was w Nowym Roku :)). Oby dla nas wszystkich był owocny i szczęśliwy! Nowy Rok to czas podsumowań i planów na przyszłość. Takie podsumowanie zrobiłam i ja. Któregoś wieczoru usiadłam do bloga, przejrzałam wszystkie posty z ubiegłego roku i doszłam do wniosku, że muszę to robić częściej. Okazuje się, że o niektórych rzeczach zapomniałam Wam napisać! Mam chyba sklerozę! No cóż, starość nie radość ;). Mijający 2013 rok był dla mnie dobry, choć witałam go z obawami. O sprawach osobistych i zawodowych pisać nie będę. Jednak to co się w tej sferze mojego życia działo lub będzie w przyszłości określę słowami: "cudne manowce". Życie jest piękne, nawet wtedy gdy bywa trudne. Gdy żyjemy w niepewności i nie wiemy co dalej z pomocą przychodzą do nas aniołowie. Musimy mieć tylko szeroko otwarte oczy, by dostrzec ich działanie :). Kochani cieszę się, że wróciłam do robótek i blogowania. Szczególnie dużo prac nie powstało, ale widocznie tyle ich miało być. To ja...

Materiałem malowane

Obraz
Uczę się w Szkole Patchworku . Miesiąc temu poznawałam koreańską metodę szycia patchworków z przezroczystych tkanin, czyli Pojagi . Mnie jak i wielu uczestniczkom kursu spodobała się jej polska odmiana z dodatkiem koronek i haftów nazwana POLjagi . I tak powstała taka praca: Jest jeszcze nieukończona, ale w najbliższym czasie mam zamiar to zmienić. Dzisiaj natomiast byłam na kolejnym kursie: "Patchworkowe krajobrazy i nauka szycia po łuku" . Jak zawsze zajęcia u Ani i Marzeny są ciekawe i warte polecenia. Na dwóch kawałkach materiału ćwiczyłam szycie po łuku. Potem tworzyłam krajobraz według własnego projektu. Jestem z siebie bardzo dumna, choć praca nie jest doskonała. Wszystko jeszcze przede mną :). W temacie: "Materiałem Malowane" to tyle. Jeśli chcecie zobaczyć inne prace zapraszam na blog Szkoły Patchworku . Ps. W czasie pisania tego postu naszła mnie refleksja, że powinnam więcej publikować na blogu, bo dzieją się różne rzeczy i niezapisan...

Wyzwanie fotograficzne - dzień siódmy

Obraz
Witajcie w ostatnim dniu wyzwania fotograficznego. Jak to mówią coś się kończy, coś zaczyna. Czas tak szybko zleciał. Przystępując do zabawy nawet nie myślałam, że przyniesie mi tyle frajdy! Odkryłam nowe ciekawe blogi a dzięki nim ciekawych ludzi. Miałam okazję pobudzić wyobraźnię i kreatywność, poćwiczyć pstrykanie oraz pobawić się obróbką zdjęć. Kolejne wyzwanie foto już w maju. Będzie mi miło po raz drugi zmierzyć się z tematami zadanymi przez Ulę . Do tego czasu mam zamiar zgłębiać tajniki pstrykania, aby dostarczyć sobie i Wam przyjemnych wrażeń :).  Heh.. od samego rana myślałam czym się z Wami podzielić... Przez pół dnia głowiłam się nad tematem: "W kwietniu". Jak człowiek nie doczyta, to sobie zmyśli. W okolicy obiadu mnie olśniło, że temat brzmi: ULUBIONE W KWIETNIU. Kochani w tym miesiącu po raz drugi w życiu uczestniczyłam w kursie patchworku. Tym razem uczyliśmy się szyć tzw. crazy patchwork . Co tu dużo mówić zajęcia prowadzone przez Anię i Marzenę s...

Mój pierwszy raz ;-)

Obraz
Dawno nic nie pisałam, ale to nie oznacza, że nic się nie dzieje. Wczoraj miałam  przyjemność uczestniczyć w kursie patchworku. Był on wspomagany przez Berninę, która zapewniła maszyny do szycia. Kurs prowadzony był przez Annę Sławińska i Marzenę Krzewicką . Niesamowite prowadzące, świetna atmosfera na zajęciach i treść podana w taki sposób, że nawet początkujący w szyciu sobie poradzą to atuty tego kursu. Naprawdę można się było wiele nauczyć. Ania razem z Marzeną krok po kroku pokazywały nam jak zabrać się do szycia. Ja kompletny laik, sama uszyłam pikowaną poduszkę, a to o czymś świadczy prawda? Teraz zanim wyrzucę jakiś ciuch zastanowię się tysiąc razy :).  Poniżej collage ze szkolenia: Etapy powstawania mojej poduszki (choć nie wszystkie): I na koniec moja poduszka w pełnej krasie: