Spotkanie z maszyną

Czasami plany trzeba zmieniać i tak się stało w tę sobotę. Nieoczekiwanie wylądowałam na szkoleniu u  Ani Sławińskiej we wspaniałej Szkole Patchworku. To było spotkanie pierwszego stopnia z maszyną do pikowania JUKI TL2200QVP Long Arm :)). I to jakie!  



Ikuko razem z Anią pokazywały nam jak działa maszyna. 




Następnie każda z nas miała możliwość najpierw pod okiem prowadzących szkolenie, a potem już samodzielnie działać, próbując swoich sił w pikowaniu na maszynie.

Po cichu przyznam, że obawiałam się, iż nie podołam takiemu wyzwaniu. Maszyna sprawia wrażenie ciężkiej, potężnej i takiej coby trzeba było się z nią mocować. To tylko pierwsze wrażenie! Obsługa tego cacka jest naprawdę przyjemnością. Chodzi leciutko. Malowanie na niej nitką to przyjemność :)).


A tu moje pierwsze bazgroły ;)



Ach co to był za dzień! Dzień pełen wrażeń i pozytywnych emocji, wymiany doświadczeń.


Na zdjęciu od lewej: Aploch (Ania), Ata (Monika), Ikuko z synkiem, Jadwinia, Basia, Abulinka (Agnieszka) czyli ja oraz Kiboko (Marzenka). W tle Farmers Wife Quilt w wykonaniu Basi :).

Sobota minęła tak szybko, o wiele za szybko! Dziękuję Wam za przemiłe spotkanie!


PS.  Zdjęcia pochodzą od Ani Sławińskiej. Publikuję je za zgodą i wiedzą zainteresowanych. 

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Tak! Szkoda, że bez Ciebie, ale mam nadzieję się jeszcze kiedyś spotkamy :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O tak! :D Miałam takiego powera, ale niestety nadwyrężylam nadgarstek prawej ręki :( i muszę odczekać kilka dni, aż mi przejdzie. Moje śliczne tkaniny muszą poczekać.

      Usuń
  3. Agnieszko, dzięki za spotkanie i świetną relację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za spotkanie i dzielenie się wiedzą :)

      Usuń
  4. Aga, super sprawa. I Aniulę widzę!!! No, kochane, szaleństwo pełną parą. U mnie weny brak i niechciejstwo szerzy się już wszędzie. Jakaś plaga chyba.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niom tak się złożyło, że byłyśmy razem :) niechciejstwo i mnie dopada, ale jest na to rada. Trzeba spotkać się z kobitkami zakręconymi robótkowo, najlepiej u Ani w Szkole Patchworku :) Buziaki :))

      Usuń

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, gdy napiszesz kilka słów :)