Już nietajne...

To było chyba pod koniec maja, albo na początku czerwca. Zadzwoniła do mnie Ania z dobrym słowem. Rozmawiałyśmy i w pewnym momencie wspomniała o niespodziance, którą szykują quiliterki z całej Polski i czy nie chciałabym się przyłączyć? Wtedy powiedziała mi o tajnym projekcie. Długo się nie zastanawiałam. Jeśli w ten sposób mogłam zaświecić w czyimiś sercu odrobinę radości, to było warto.

Całe przedsięwzięcie opisała Monika Ata na swoim blogu w poście "Milczenie jest narzutą".

Uszyłam taki blok:



A tu nasza wspólna narzuta dla Danusi (zdjęcie Ani Sławińskiej):


Komentarze

  1. Narzuta bajeczna, a twój kafelek bardzo swojski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój "kwadracik" to bardzo uroczy widoczek, a cała narzuta, a przede wszystkim inicjatywa fantastyczne.
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko miła, ja mam dziś dobry dzień na znajdowanie postów, które przeoczyłam niechcący przez tyle czasu. Przepraszam, że twój też... Twój zachód słońca na naszej ścianie błyszczy nawet o zmierzchu - zdjęcie tutaj nie oddaje ciepła kolorów tego bloku i płynącego z niego poczucia gorącego lata... jakże proroczo uszytego już w maju! Mam nadzieję, ze widziałaś nasze miny na zdjęciu zrobionym tuz po rozpakowaniu paczki. Z oczami pełnymi łez i z gardłami ściśniętymi wzruszeniem. Najserdeczniej dziękujemy za tyle serca i tyle radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu nic nie szkodzi. Ja za to z opóźnieniem opublikowałam Twój post i na niego odpowiadam. Dziękuję Ci Kochana. Cieszę się, że miałam możliwość Cię poznać i zaczerpnąć z bogatego doświadczenia. Wszystkie zdjęcia widziałam i miny też :). Cieszymy się wszystkie, że choć w ten sposób mogłyśmy dać Wam trochę radości. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, gdy napiszesz kilka słów :)