poniedziałek, 30 maja 2016

czwartek, 11 lutego 2016

Słoń dla..

... dla bardzo uroczej dziewczynki,  którą miałam okazję poznać ubiegłej soboty, uszyłam takiego słonia.


Wymyśliłam go sobie właśnie takiego w serduszka i tylko zrządzenie losu sprawiło, że powstał przed walentynkami.


Słonia uszyłam bardzo szybko. Cieszy mnie, że spodobał się obdarowanej osobie.

Była zabawa na całego. Słoń fruwał po całym mieszkaniu. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęć. Takie chwile są jedyne i niepowtarzalne.

Wracam do robótkowania i do Was :). Szczególnych planów nie mam. Mam zamiar znów usiąść do maszyny i krosna, i tworzyć ładne rzeczy.

niedziela, 31 stycznia 2016

Post bez tytułu

Bardzo trudny okres za mną, przede mną nowa rzeczywistość, w której będę uczyć się żyć już bez obojga rodziców. Ból po takiej stracie jest nie do opisania. Staram się nie płakać, iść do przodu. Wydaje mi się, że jestem silna kobietą, ale mam chwile zwątpienia, czy sobie poradzę?

Przyszedł czas, by zmienić swoje priorytety. Być z tymi, którzy dodają nam skrzydeł, są naszymi aniołami. Czas wrócić do blogowania oraz do tego co przynosi odrobinę radości i pozwala choć na chwilę zapomnieć. Znaleźć pocieszenie w zwykłej codzienności.

Wiem, że do mnie zaglądacie. Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście. Mało ostatnio publikowałam, ale nie potrafiłam nic napisać.