Dzień 3 Temat: ULUBIONA KSIĄŻKA W dzieciństwie lubiłam czytać Dzieci z Bullerbyn A Lindgren, Kubusia Puchatka A.A. Milne. W młodości zaczytywałam się Kłamczuchą , Szóstą klepką , Kwiatem kalafiora i innymi książkami Małgorzaty Musierowicz. Anię z Zielonego Wzgórza L.M.Montgomery przeczytałam kilka razy. Zapałkę na zakręcie Krystyny Siesickiej z wypiekami na policzkach połknęłam w jeden dzień. Trylogię Henryka Sienkiewicza przeczytałam kilka razy... W domu półki uginają się od różnych książek... I którą wybrać? Nie potrafię wskazać tej jednej jedynej. Jest grupa książek do których zaglądam bardzo często. Są to książki kulinarne. Mam STARE wydania z pożółkłymi kartkami i NOWE z kolorowymi fotografiami o jakich kiedyś mogły tylko pomarzyć gospodynie domowe. Kocham książki o pieczeniu chleba... Mam na półce przewodniki turystyczne, książki psychologiczne, tomiki poezji. Jest książka, którą bardzo sobie cenię ze względu na autora i jego twórczość. To Wiersze Jana Tward...
No patrz, Abulinko, to prawie moj ziomal :P:D:D Fajnie, że ludzie znajdują w zyciu coś, co ich porywa, gdy juz skonczą karierę zawodowa:)
OdpowiedzUsuńpróbuję namówić na hafciki ale broni się rękami i nogami :-)
OdpowiedzUsuńa mój to kto wie, czy przypadkiem kiedyś się nie skusi ;-)
OdpowiedzUsuńJakim cudem przegapiałam, że założyłaś nowego bloga? No nie wiem.... ciemnota ze mnie. Ale w końcu go znalazłam dzięki linkowi u Ani i zmieniłam odnośnik u siebie.
OdpowiedzUsuńPoczytałam trochę wstecz, ubawiłam się klasyfikacją facetów i przypomniałam o takim jednym needleponcie co go miałam zrobić :-)