I to i owo ....

Na samym początku chcę podziękować Wam za to, że jesteście, za wasze komentarze. Są one dla mnie niesamowitym wsparciem i dowodem na to, że ta strona jest potrzebna.

Czy o tym wiecie, że dzisiaj jest Światowy Dzień Powolności? Pewnie nie... Sama o tym dniu usłyszałam po raz pierwszy dzisiaj, jadąc do pracy. Święto pochodzi z Włoch.

Co nieco o tym możecie przeczytać tutaj:
http://www.wprost.pl/ar/124382/Swiatowy-Dzien-Powolnosci/

W obecnych czasach, czasach pospiechu, święto takie nabiera innego wymiaru. Z pewnością prowokuje do przemyśleń typu: czy czasem nie warto zwolnić choć na chwilę?

A teraz z innej beczki. Co tam słychać na froncie robótkowym? Zdjęć na razie nie będzie, ale mogę zdradzić, że ostatnio drutowałam :-). Praca ukończona, ale brakuje kilku elementów do całkowitego wykończenia robótki. Jest też postęp w choince. Siadam do robótki, gdy jest czas i chęć. Jeszcze tego brakowało, żeby człowiek się stresował takimi rzeczami ;-)!
A tak w ogóle, to ostatnio chodzi za mną szydełko.Znalazłam parę ciekawych linków mówiących jak krok po kroku wykonać:
Etui na komórke
Jajko
Króliczek
Wielkanocne kursy
Myszka

A co ze zdrowiem? W przyszłym tygodniu mam wizytę u specjalisty. Zobaczymy co się uda załatwić?!

Komentarze

  1. Szydełko powiadasz?
    Nie! Nie ma mowy! My się z szydełkiem nie lubimy zbyt mocno ;-)

    A dzień powolności zdecydowanie nie dla mnie - za szybka jestem i już :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. A to czemu nie dla nas? ;-) Fakt, bardziej podoba mi się haft krzyżykowy i frywolitka, a do szydełka czuję sentyment.Drutami też machać potrafię. Przyznam, są to innego rodzaju robótki, nie podobne do siebie...Ata podstawy szydełka poznałam dawno temu, jeszcze byłam dzieckiem. Pamiętam, jak wypożyczyłam sobie pierwszą książkę na ten temat. Jakiś czas temu kupiłam ją na allegro :-). Bez obrazy dla szydełkujących, mam takie odczucie, że przy hafcie trzeba się bardziej skupić niż przy szydełku czy drutach. Jedno nie zastąpi drugiego, ale napewno będzie ciekawą alternatywą.

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz? To ciekawe, bo ja dziś pożyczyłam sobie z biblioteki książkę o szydełkowaniu. Takim bardziej zaawansowanym, bo podstawy mam w prywatnym księgozbiorze. I może coś sobie popróbuję podłubać, bo maszyna do szycia odmówiła współpracy, a jakoś nie mam natchnienia na frywolenie.
    I chyba masz rację - przy szydełkowaniu można sobie pozwolić na minimalne skupienie. Haft jest zdecydowanie bardziej wymagający :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, gdy napiszesz kilka słów :)