Mysz wrześniowa - kalendarz Emlut

I kolejna myszka. Tu powiem tyle, namęczyłam się przy niej bardzo. Niestety, w miejscu gdzie ją wyszywałam, ktoś wcześniej uczynił plamę :(. Materiał był zapierany i zrobił się wiotki. Tamborek trochę pomógł, ale nie tak bardzo jak bym chciała. Ile razy podniosło mi się ciśnienie, ile razy miałam pyrgnać robótką w kąt wie tylko mój małżonek.

Nie wiem czy zauważyłyście, że schemat xsd  jest inny. Ma zaznaczone kwadraciki w szlaczku w innej kolejności, są w nim niedoróbki..Jak ktoś jest zainteresowany, to proszę się przyjrzeć. Od razu przyznaję się bez bicia mój szlaczek jest ciut zmniejszony. Wszystko przez to, ze miałam tak wydrukowany..stwierdziłam, że pruć nie będę...proszę mnie za to nie bić.

Ania dostarczyła mi kolejne dwa kalendarze: Brzyduli i Bebezet.

Komentarze