25 listopad 2010

W latach 2006-2010 miałam przyjemność gościć u siebie Pyzę. Dzisiaj odeszła w Dzień Pluszowego Misia. Jej obecność dała mi bardzo dużo. Mnóstwo radości i "zwierzaczkowatej czułości".
Człowiek mając kontakt ze zwierzątkiem staje się lepszy. Jeśli macie pieska, kota, królika, chomika lub jeszcze innego zwierzaka to wiecie o czym piszę.
Teraz króliczka żyje w innym, mam nadzieję lepszym świecie za Tęczowym Mostem.

Taką chcę ją zapamiętać:

Tylko tyle i aż tyle mogę w tej chwili napisać... To wszystko za szybko się stało, ale cóż...

"W życiu piękne są tylko chwile".
— Ryszard Riedel

Komentarze

  1. Jak mi przykro... I wiem co czujesz. Strasznie smutno, jak odchodzi nasz Brat Mniejszy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mi przykro:((
    Też wiem niestety, jak to jest gdy odchodzi zwierzak-przyjaciel... boli bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Abulinko.....mogę Cię przytulić?

    Przytulam. To bardzo smutne. Długo ją miałaś. Zachowaj wspomnienia........

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj boli, boli..co minie, to znów się pojawia. Jak bumerang powracają ostatnie wspomnienia... Tydzień temu, rano, przy śniadaniu rozmawiałam z mężem, że gdy Pyzy zabraknie to już nie biorę żadnego królika. Teraz już nie jestem tego pewna... tak pusto bez kicusia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bierz, w tym nowym puchatym kłębku odnajdziesz dawną radość.

    OdpowiedzUsuń
  6. ;( Pyzuniu, będę Cię wspominać ciepło Radosny Kicku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ania ma rację - weź drugiego królisia. O Pyzuni nie zapomnisz, ale nowy króliczek pomoże Ci :-)
    Wierz mi - wiem co mówię. Po śmierci mojego Supła, a później Brzyduli myślałam, że nie będę w stanie pokochać żadnego kota. Myliłam się. Fredzio nie zastępuje tamtych - każde zwierzę na zawsze ma w naszych sercach swój własny kącik. I tak ma być :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Abulinko, smutne to, bardzo. Ale tak właśnie jest, zwierzęta nas nie przeżywają i tak ma być, no bo kto się nimi zajmie tak dobrze jak my?

    Weź zwierzątko, ja wiem, że wezmę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Smutno , ja mam swój mały zwierzyniec i myśl, że one zyja jeszcze krótszą chwile niz my, juz teraz mnie doprowadza do rozpaczy. Trzy lata temu pochowałam Kubę I kota z którym mieszkałam 11 lat. Zawsze bedzie w mojej pamięci.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, gdy napiszesz kilka słów :)