Niedobrze...

Mam chorą króliczkę :(..Wczoraj byłam u weterynarza, dzisiaj też, jutro wybieram się podobnie. Czas wizyt z dnia na dzień się wydłuża, bo trzeba zdiagnozować chorobę. Nie wygląda to  ciekawie. Pyza bierze lekarstwa. Dzisiaj miała robione zdjęcie rentgenowskie, w czwartek czeka ją usg. Jest podejrzenie choroby tzw. "kobiecej". Staram się wierzyć, że wszystko będzie dobrze, co jest bardzo trudne.

Komentarze

  1. :(
    Mam nadzieję, że zdiagnozują szybko i wyleczą króliczkę. Trzymaj się...

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciukole za pomyślne i szybkie leczenie. Wiem jak to jest ......

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjjj.... Pyzula, masz głaska ode mnie. Trzymaj się babeczko. W końcu jesteś silna jak wszystkie Kobitki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za słowa otuchy. Są mi teraz bardzo potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Aguś Pyzuli teraz już lepiej jest. Na pewno. wypłacz się. Przytulam mocno :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, gdy napiszesz kilka słów :)