7 lutego 2014

Dzieje się...

Kochani witam nowych obserwatorów mojego bloga. Dziękuję, że jesteście ze mną i chcecie oglądać to co robię. Dziękuję też za Wasze komentarze. Każdy jest dla mnie bardzo ważny. 
Song of The Sea

Kilka dni temu postawiłam pierwszy krzyżyk na pracy mojego życia: Song of The Sea - Amoreno. Schemat jest autorstwa: Michele Sayetta. Poważne przedsięwzięcie: 350 na 447 krzyżyków. Wyszywam muliną DMC.

Taki projekt wymagał pewnych przygotowań. Sprawdzenie muliny, czy ma się odpowiedni materiał? Na czym wyszywać? To wszystko trwało dłużej niż myślałam. Chciałam zaoszczędzić sobie pracy z kratkowaniem i kupiłam adię 20ct Easy Count. Materiał jest bardzo sztywny. Według mnie nadaje się tylko do wyszywania w ręku albo do większych prac robionych na krośnie.

Pierwsze dwieście krzyżyków zrobionych pojedynczą ciemną nitką i pojawiły się dylematy czy akurat tak ma wyglądać? 


Po przedyskutowaniu tematu z doświadczonymi koleżankami, przejrzeniu zasobów Internetu m.in.: link1 i link2 oraz konsultacji z mężem zdecydowałam się wypruć to co zrobiłam i zacząć od nowa. I tak to wygląda:




Wyszywam dwoma nitkami. Pracuje się inaczej niż z jedną, ale nie widać prześwitów. Pomagam sobie lupą, bo to jednak za małe krateczki jak dla mnie. Domowy konsultant mówi, że jest dobrze i bardzo mi w tej pracy kibicuje :P

Powiem Wam w tajemnicy. Wciągnęło mnie. To nie jakaś "pierdółka" tylko duża praca, z której mam nadzieję będę bardzo dumna :).

Zostałam zaproszona przyłączenia się do grona twórców Twierdzy Wyobraźni. Otrzymałam też kolejną ofertę podjęcia współpracy. Nigdy takiej działalności nie prowadziłam i się jeszcze zastanawiam...