Wyzwanie FOTO - dzień drugi

Już miałam odłożyć do jutra i jednego dnia stworzyć dwa zdjęcia i posty. Ostatecznie zmobilizowałam siły i powstało zdjęcie na temat: DWIE RZECZY. No to mam dwie rzeczy, które chcę Wam pokazać. Idealny duet na ból korzonków, tudzież wygrzewania tego i owego. Miły, ciepły i przyjemny w dotyku. Teraz mam okazję pokazać go w całej okazałości. Oto ON mój termofor.


Komentarze

  1. ja też mam termofor ale bez misia:( mój jest goły i wesoły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja swojego wywaliłam z domu!!! Leżał i się poniewierał, a używani był chyba jeszcze za czasów LO!

      Usuń
    2. Bea ja swojego dostałam w prezencie i pozostanie ze mną na zawsze :)

      Usuń
    3. Asia, ale pewnie za to większy od mojego :)

      Usuń
  2. Świetny! :D
    Chcę taki, mam nadzieję, że święty Mikołaj w tym roku mi przyniesie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. MOj termoforek czeka na ubranko, musze sie zmobilizowac i zrobic! Twoj Agnieszko jest milusinski...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekam razem z nim i zobaczę jak go pięknie ubierzesz :)

      Usuń
  4. Nie ma to jak przytulić takiego cieplutkiego miśka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Szczególnie wtedy, gdy osobistego "miśka" nie ma w domu, albo dolega nam t i owo :)

      Usuń
  5. Tez umieściłam na zdjęciu termofor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :-);Aga a ja do dziś pamiętam jak go wygrzebywałem dla Ciebie i Gośki z półek.Cieszę się;że się przydaje.
    to nie pisze Gosia tylko Jej mąż ;-).

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, gdy napiszesz kilka słów :)